barcelona

W pustyni i w puszczy, rozdział 8, str 2

Czy twój ojciec jest czarownikiem? – Jest – odpowiedział bez wahania Staś zrozumiawszy w jednej chwili, że ci dzicy i przesądni ludzie uważają ukazanie się płaza za złą wróżbę i za zapowiedź, że ucieczka im się nie uda. 57 – To więc twój ojciec nam go zesłał – odpowiedział Idrys – ale powinien zrozumieć, że za jego czary możemy się pomścić na tobie. – Nic mi nie zrobicie, gdyż przypłaciliby za moją krzywdę synowie Fatmy. – I to już zrozumiałeś? Ale pamiętaj, że gdyby nie ja, byłbyś spłynął krwią pod korbaczem Gebhra – ty i mała bint także. – Wstawię się też tylko za tobą, a Gebhr pójdzie na powróz. Na to Idrys popatrzył na niego
tłumaczenia ustne przez chwilę jakby ze zdziwieniem i rzekł: – Życie nasze nie jest jeszcze w twoich rękach, a ty przemawiasz już do nas jak nasz pan. Po chwili zaś dodał: – Dziwny z ciebie uled (chłopiec) i takiego jeszcze nie widziałem.
Byłem dotychczas dobry dla was, lecz ty się miarkuj i nie groź. – Bóg karze zdradę – odpowiedział Staś. Było jednak rzeczą widoczną, że pewność, z jaką mówił chłopak, w połączeniu ze złą wróżbą pod postacią węża, który zdołał umknąć, zaniepokoiła w wysokim stopniu Idrysa. Siadłszy już na wielbłąda
powtórzył kilkakrotnie: „Tak! ja byłem dla was dobry!”, jakby na
wszelki wypadek chciał wrazić to Stasiowi w pamięć, a następnie
zaczął przesuwać ziarnka różańca wyrobione ze skorupy orzecha dum
i modlić się. Koło godziny drugiej po południu upał, mimo iż pora była zimowa, uczynił się niezwykły. Na niebie nie było żadnej chmurki, ale krańce widnokręgu poszarzały. Nad karawaną unosiło się kilka sępów, których rozpostarte szeroko skrzydła rzucały ruchome, czarne cienie na płowe piaski. W rozpalonym powietrzu czuć było jakby swąd. Wielbłądy nie przestając pędzić poczęły dziwnie chrząkać. Jeden z Beduinów zbliżył się do Idrysa. – Zanosi się na coś niedobrego – rzekł. – Co myślisz? – zapytał Sudańczyk. – Złe duchy zbudziły wiatr śpiący na zachodzie pustyni, a ów wstał z piasków i bieży ku nam.
W pustyni i w puszczy, rozdział 8, str 2 tłumaczenia ustne fragment 100

2008-10-14 18:10:32