barcelona

Niemcewicz, Powrót Posła

TERESA Bodajbyś mógł go zmiękczyć i mógł go uprosić! Tyś stalszy, mężniej możesz przeciwności znosié Ja pod nimi upadam, biedna i trwożliwa, Wiem tylko, że cię kocham i żem nieszczęśliwa. SCENA IV Ciż sami i Podkomorzyna PODKOMORZYNA Smutnymi was, me dzieci kochane, znajduję, I zmartwienia waszego przyczynę zgaduję; To i mnie równie żywo, jak i was, obchodzi. WALERY Ach, matko, twoja dobroć troski nasze słodzi, Nic tobie nie jest tajne, tyś sama patrzała, Jak szczera nasza miłość z latami wzrastała; Karmiła ją nadzieja, dziś i ta już znika. PODKOMORZYNA Mój
niemiecki online Walery! żal ciężki serce mi przenika; Starosta już Teresę innemu oddaje, Całe moje staranie dziś próżnym się staje.
Wychowując was sama z dzieciństwa oboje,
Wierzcie: najsłodsze były te nadzieje moje,
Ze łącząc was w przyszłości związkami wiecznymi, ;
Syna i wychowankę ujrzę szczęśliwymi!
Cnotliwe w was skłonności nie były mi tajne,
Nie szłam nigdy przez drogi rodzicom zwyczajne,
Co surowością ufność w dzieciach wytępiają;
Wasze szczęście i troski moimi się stają. Kochany mój Walery! mam ciebie za świadka, Najlepsza, przyjaciółka była twoja matka. WALERY Tyś była zawsze naszą pociechą jedyną TERESA Ach! stań się dzisiaj szczęścia naszego przyczyną.
Zaklinaj ojca mego na krwi obowiązki, Niech przynajmniej oddali te nieszczęsne związki, Niech się dzisiaj nie spełnia ten przymus tak srogi.
Ach! nie pojmujesz mojej żałości i trwogi,
Miej litość nad mym stanem!

PODKOMORZYNA
Żal twój żywo czuję:
Jam niegdyś kochała, i łatwo pojmuję
Tę boleść, te cierpienia, tę niepewność srogą
Niewiele prośby moje na twym ojcu mogą,
Ale pójdę do niego żalem przejęta
Powiem mu: niech na swoją powinność pamięta,
Niech wspomni, że jest ojcem, że w twoim zamęściu
Winien najprzód pamiętać o przyszłym twym szczęści
Nie zas, gwałtowny wybór przywodząc do skutku,
Stać się przyczyną twego nieszczęścia i smutku. podając im ręce, które Walery i Teresa całują z przejęciem. O, me dzieci! wszak znacie czułość mą dla siebie, Nie opuszczę was pewnie w tak smutnej potrzebie. Słychać za teatrum Starostę mówiącego STAROSTA To próżno: człek z waćpanem nigdy się nie zgodzi Ale gdzież ten Walery? TERESA ze drżeniem Ojciec mój nadchodzi Oddalę się i tobie poruczam mą całość. PODKOMORZYNA Patrz, jak się lęka, jaka z swym ojcem nieśmiałość! Przykro w swych dzieciach wzbudzić uczucia podobne.


SCENA V

Podkomorzyna, Walery, Podkomorzy, Starosta

STAROSTA
A, waćpaństwo tu macie kolokwia osobne!
Może przeszkadzam?

PODKOMORZYNA
Owszem, jesteśmy mu radzi

STAROSTA
do Podkomorzyny
Kłóciłem się z mężulkiem, i cóż to poradzi?

PODKOMORZY
Ja się na moim zdaniu nie zwykłem zasadzać,
Nawet o polityce nie chciałbym już gadać.

STATOSTA
Wszak, co dziś przyszło z poczty, już zgadłem we wtorek
Postrzegając Walerego
A, jakże mi się miewa mój legislatorek?
Cóż tu waćpan przede mną ustawicznie zmykasz,
Przechadzasz się w zamysłach, ud ludzi unikasz!
Może jeszcze i w domu komponujesz mowy?
Cóż tam, prędko będziemy mieli sejm gotowy?
Z zgrozą
Godziłoż się w tym rządzie o sukcesji gadać?
I gorszyć jeszcze naród, i w tym się go badać?

WALERY
Naród jest panem naszym, wie, co pożyteczne,
Co dla kraju szkodliwe, a co jest bezpieczne. STAROSTA Naród u takich rzeczach gadać nie powinien! WALERY Ale kiedy chce gadać, ja temu nie winien. Do matki Smutne uczucia moją napełniają duszę; Mój żal i moją rozpacz już mu odkryć muszę. PODKOMORZYNA Wstrzymaj się! moglibyśmy rzecz całą zepsować. Trzeba go ułagodzić, z wolna postępować. STAROSTA Jakież on tajemnice waćpani odkrywa? Radzę, niech się z materią taką nie odzywa, Bo okrutnych przypadków ja sam świadkiem byłem.
Niemcewicz, Powrót Posła niemiecki online fragment 420

2008-11-11 16:47:39