Fredro, Zemsta Fragment 80
Fredro, Zemsta |
Pisać? — nie chcę do niecnoty.
Iść tam? — ślisko, mocium panie:
Mógłby otruć, zabić skrycie.
A mnie jeszcze miłe życie,
Więc dlategom wybrał ciebie:
Będziesz posłem tam w potrzebie.
PAPKIN Za ten honor ściskam nogi! Wielki czynisz swemu słudze, Ale nazbyt jestem srogi: Zamiast zgody, wojnę wzbudzę, Bo do rycerskiego dzieła Matka w łonie mnie poczęła; A z powicia ślub uniosłem, Nigdy w życiu nie być posłem. tłumaczenia ustne CZEŚNIK Czym ja zechcę, Papkin będzie, Bo mnie Papkin słuchać musi. PAPKIN Lecz porywczy w każdym względzie, Jak sąsiada Papkin zdusi, Jak mu kulą łeb przewierci, Jak na bigos go posieka — Któż natenczas sprawcą śmierci? Kogóż za to kara czeka? CZEŚNIK Biorę wszystko na sumienie. PAPKIN Chciej rozważyć. CZEŚNIK Już się stało. Teraz inne dam zlecenie: Mości Papkin — ja się żenię. PAPKIN Ba! CZEŚNIK przedrzeźniając Cóż to: ba? PAPKIN Tak się cieszę! I w tę sprawę chętnie spieszę. Powiedz, gdzie mam błysnąć chwałą; Mamże zostać dziewosłębem? Mamże zmusić zbyt zuchwałą? Mamże skłonić zbyt nieśmiałą? Mamże, jeśli cudzą żoną, Jej tyrana przeszyć łono?. CZEŚNIK Cóż, u diabła, za szaleństwo! PAPKIN Znasz, Cześniku, moje męstwo. CZEŚNIK Słuchaj: mówiąc między nami, Bez mej chluby, twej urazy, Więcej niż ty, mój Papkinie, Mam rozumu tysiąc razy. Papkin chce przerwać, co Cześnik znakiem wstrzymuje. Lecz rozprawiać z niewiastami, Owe jakieś bałamutnie, Afektowe świegotanie — Niech mi zaraz łeb kto utnie, Nie potrafię, mocium panie. Ty więc musisz swą wymową. PAPKIN Jest już twoją — daję słowo — Chcesz, przysięgnę — masz już żonę, Bo ja szczęście mam szalone: Tylko spojrzę, każda moja, A na każdą spojrzeć umiem. Idę. CZEŚNIK Dokąd? PAPKIN Prawda, nie wiem. CZEŚNIK Podstolina. Fredro, Zemsta tłumaczenia ustne fragment 100 |
| 2008-11-20 10:26:27 |