Fredro, Zemsta Fragment 60
Fredro, Zemsta |
CZEŚNIK
A bodajżeś!.
PAPKIN
Tylko pozwól.
Kładłem nawet w strzemię nogę,
Kiedy nagle tłumaczenia ustne wielka sprzeczka Przedsięwziętą spaźnia drogę; A ta była w tym sposobie: CZEŚNIK Słuchaj!. PAPKIN Zaraz. Szedłem sobie; Mina tęga, włos w pierścienie, Głowa w górę — a wejrzenie! — Niech truchleje płeć zdradziecka! CZEŚNIK Słuchaj!. PAPKIN Zaraz. Idę sobie; A wtem jakaś księżna grecka; Anioł! bóstwo! zerk z karety — Giną za mną te kobiety! — Zerk więc na mnie — zerk ja na nią, Koniec końcem pokochała, Zawołała et caetera. Książę, tygrys, ludzi zbiera. CZEŚNIK uderzając w stół, aż Papkin podskoczył w krześle Ależ cicho! PAPKIN Nadtoś żywy. CZEŚNIK A bezbożny ty języku! I tyrkotny, i kłamliwy. PAPKIN Nadtoś żywy, mój Cześniku. Gdybym także, równie tobie, Namiętności nie brał w ryzy, uderzając w rękojeść szpady Ostrze mojej Artemizy. uprzedzając uderzenie w stół Cześnika Proszę mówić. CZEŚNIK po krótkiej chwili Ojciec Klary Kupił ze wsią zamek stary. PAPKIN Fiu! — mój ojciec miał ich dziesięć. CZEŚNIK uderza w stół i mówi dalej Tu mieszkamy, jakby sowy; Lecz co gorsza, że połowy Drugiej zamku — czart dziedzicem. Przestrach Papkina. Czy inaczej? — Rejent Milczek — Słodki, cichy, z kornym licem, Ale z diabłem, z diabłem w duszy! PAPKIN Jednak zgodnie, jak sąsiady. CZEŚNIK Jeśli nie ja mymi psoty, Nikt go stąd już nie wyruszy. Nie ma dnia bez sprzeczki, zwady — Lecz potrzebne i układy. Fredro, Zemsta tłumaczenia ustne fragment 80 |
| 2008-11-20 10:26:27 |